Dźwięk silników nad głową. Dlaczego Mińszczanie nie mogą wyobrazić sobie miasta bez lotniska

Dźwięk silników nad głową. Dlaczego Mińszczanie nie mogą wyobrazić sobie miasta bez lotniska

FOT. UM Mińsk Mazowiecki

Ryk odrzutowców o poranku to dla nich codzienność. Nie budzi strachu – budzi dumę. W 23. Bazie Lotnictwa Taktycznego świętowano kolejny rok straży nad polskim niebem, a władze Mińska Mazowieckiego stanęły w szeregu z tymi, którzy codziennie wypełniają misję na wschodniej flance.

Mińsk Mazowiecki i lotnictwo to historia splatająca się na dobre. Gdy 29 maja odbywały się doroczne obchody Święta 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego im. ppłk. pil. Jana Zumbacha, w uroczystym apelu uczestniczyli burmistrz Marcin Jakubowski wraz z zastępczynią Katarzyną Łaziuk. Ich obecność – jak podkreślano – to nie gest ceremonialny, lecz wyraz szacunku dla ludzi, których praca pozostaje niewidoczna, dopóki niebo pozostaje spokojne.

  • Słowa, które wybrzmiały nad pasem startowym
  • Podziękowania dla tych, którzy pozostają w cieniu

Słowa, które wybrzmiały nad pasem startowym

Burmistrz Jakubowski zwrócił się do zgromadzonych żołnierzy i pracowników cywilnych z przesłaniem, w którym lotnisko jawi się jako serce miasta:

„To dla mnie ogromny zaszczyt i prawdziwa duma, że mogę dziś stanąć przed Państwem w imieniu własnym oraz wszystkich mieszkańców Mińska Mazowieckiego. Święto 23. Bazy Lotnictwa Taktycznego to nie tylko wewnętrzna uroczystość wojskowa. To święto, które bije w samym sercu naszego miasta i naszej lokalnej społeczności."

Wypowiedź ta – pełna odwołań do lokalnej tożsamości – podkreślała coś, co Mińszczanie czują instynktownie: ryk silników nad dachami to dźwięk bezpieczeństwa, nie zagrożenia. Miasto od dekad żyje w rytmie startów i lądowań, a obecność jednej z najbardziej elitarnych jednostek Sił Powietrznych RP stała się częścią jego DNA.

Podziękowania dla tych, którzy pozostają w cieniu

Szef miasta nie zapomniał o wymiarze osobistym służby. Podziękował za codzienną gotowość na wschodniej flance, ale szczególne słowa skierował do rodzin mundurowych – tych, którzy tworzą „niewidzialną siłę" stojących na straży nieba.

Na zakończenie padły życzenia brzmiące jak pilotowa modlitwa:

„Pilotom życzę tego, co najważniejsze: błękitnego nieba i lotniczego szczęścia – niech zawsze towarzyszy Wam zasada tylu samo bezpiecznych lądowań, co startów."

Dla personelu naziemnego i cywilnego – wytrwałości i satysfakcji z tego, że bez ich pracy żaden start nie byłby możliwy.

na podstawie: Urząd Miasta Mińsk Mazowiecki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Mińsk Mazowiecki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.