[PIŁKA NOŻNA] Mazovia Mińsk Mazowiecki – Mławianka Mława 3:1. Dziesięć minut rozstrzygnęło mecz w Betclic 3. Lidze (Grupa I)

[PIŁKA NOŻNA] Mazovia Mińsk Mazowiecki – Mławianka Mława 3:1. Dziesięć minut rozstrzygnęło mecz w Betclic 3. Lidze (Grupa I)

Między 68. a 78. minutą Mazovia zamieniła remis w dwubramkowe prowadzenie – najpierw trafił C. Sauczek, a następnie P. Zych. Dzięki tym golom Mazovia Mińsk Mazowiecki wygrała u siebie z Mławianką Mława 3:1 w 16. kolejce Betclic 3. Ligi, Grupy I. Dla Sauczka był to szczególny zwrot: wcześniej nie wykorzystał rzutu karnego, ale to właśnie on zdobył bramkę, która ponownie dała gospodarzom przewagę.

Sobotnie spotkanie, rozegrane 7 listopada o godzinie 12.00, nie przyniosło więc prostego scenariusza od pierwszego do ostatniego gwizdka. Mińszczanie szybko objęli prowadzenie, później mieli szansę je powiększyć, lecz zamiast 2:0 zrobiło się 1:1. Kibice gospodarzy na kolejnego gola swojego zespołu musieli czekać aż do 68. minuty. Wtedy rozpoczął się fragment, który przesądził o wyniku.

Dwa karne i prowadzenie, które nie wystarczyło na długo

Początek bramkowej historii należał do Mazovii. W 11. minucie M. Kobialka zdobył gola na 1:0 i dał miejscowym powód do radości. Był to dobry punkt wyjścia do dalszej gry, zwłaszcza że już siedem minut później gospodarze otrzymali kolejną okazję do zmiany wyniku – tym razem z rzutu karnego.

Sauczek w 18. minucie nie wykorzystał jednak jedenastki. Wynik pozostał bez zmian, ale tylko na moment. Dwie minuty później rzut karny wykonywali goście, a T. Rojkowski był skuteczny. W 20. minucie było już 1:1, choć chwilę wcześniej Mazovia miała możliwość zbudowania dwubramkowego zapasu. Ta krótka sekwencja zupełnie zmieniła sytuację obu drużyn.

Dla mławian oznaczała powrót do meczu po straconej bramce, dla gospodarzy – konieczność ponownego szukania prowadzenia. Do końca pierwszej połowy rezultat już się nie zmienił. Obie ekipy schodziły więc na odpoczynek z jednym golem, a różnica miejsc w tabeli nie znalazła na tym etapie odzwierciedlenia w wyniku.

Warto przy tym pamiętać, z jakim bagażem przyjechała Mławianka. Tydzień wcześniej, 31 października, przegrała u siebie z Widzewem II Łódź 1:4. Remis utrzymywany w Mińsku przez znaczną część sobotniego spotkania pozostawiał jej zatem szansę na punktową odpowiedź po tamtej porażce. Gospodarze musieli tę szansę gościom odebrać na boisku.

Codziennie nowe informacje z Mińska Mazowieckiego publikujemy na minski24.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na minski24.pl/wydarzenie.

Sauczek wrócił z golem, Zych zwiększył przewagę

Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w drugiej połowie. W 68. minucie Sauczek zdobył bramkę na 2:1 i tym razem jego nazwisko oznaczało dla mińskich kibiców dobrą wiadomość. Niewykorzystany karny z pierwszej części nie pozostał jego ostatnim istotnym udziałem w tym meczu. To on przełamał remis i skierował spotkanie w stronę zwycięstwa Mazovii.

Dziesięć minut później trafił Zych. Przy stanie 3:1 sytuacja gospodarzy była już znacznie korzystniejsza: rywale potrzebowali dwóch bramek, by ponownie doprowadzić do remisu. Kolejnych goli jednak nie było. Mazovia zakończyła spotkanie zwycięstwem, a dwa trafienia w odstępie dziesięciu minut okazały się różnicą między długim oczekiwaniem na rozstrzygnięcie a wyraźnym wynikiem.

To rezultat pasujący do szerszego obrazu sezonu mińskiego zespołu. Już 3 października Mazovia była opisywana jako beniaminek radzący sobie nadspodziewanie dobrze i utrzymujący miejsce w czołówce. Z kolei 24 października wygrała 3:1 z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Teraz takim samym wynikiem zakończyła domowe spotkanie z Mławianką, choć droga do niego prowadziła przez remis i niewykorzystaną jedenastkę.

Ligowe zestawienie pokazuje Mazovię na trzecim miejscu z 30 punktami, a Mławiankę na szesnastym z 14. Dla gospodarzy sobotni sukces wpisuje się więc w walkę w górnej części tabeli. Goście pozostają po drugiej stronie tej ligowej rzeczywistości, a porażka w Mińsku nastąpiła po wspomnianym niepowodzeniu z rezerwami Widzewa.

Przed mińszczanami teraz dwa wyjazdy: 14 listopada do ŁKS II Łódź i 21 listopada do Jagiellonii II. Do gry u siebie wrócą 28 listopada przeciwko Troszynowi. Mławianka najpierw podejmie Wigry Suwałki, potem Wartę Sieradz, a na zakończenie miesiąca pojedzie do Pelikana Łowicz. Mazovia może przygotowywać się do swojego listopadowego ciągu dalszego z satysfakcją – tym razem remis zamieniła w zwycięstwo.

Mazovia Mińsk MazowieckiStatystykaMławianka Mława
3Gole1
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły