Jeep wjechał na zamarznięty zbiornik - kierowca opuścił pojazd o własnych siłach

Lód załamał się pod przednimi kołami samochodu, a jeep częściowo znalazł się w wodzie. Kierowca - 29-latek - wydostał się z pojazdu o własnych siłach i nie odniósł obrażeń. Policja przypomina o ryzyku związanym z wjazdem na zamarznięte akweny.
W niedzielę w miejscowości Ładzyń 29-letni kierujący pojazdem marki Jeep wjechał na zamarznięty zbiornik wodny. W pewnym momencie lód załamał się pod przednimi kołami, wskutek czego samochód częściowo znalazł się w wodzie.
Kierowca opuścił pojazd o własnych siłach. Nie odniósł żadnych obrażeń. Zdarzenie zakończyło się bez ofiar, choć policja oceniła je jako bardzo groźne i potencjalnie zagrażające życiu.
Policja stanowczo apeluje o zachowanie rozsądku i bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w okresie zimowym. Funkcjonariusze podkreślają, że żaden lód nie daje gwarancji bezpieczeństwa - jego nośność może być osłabiona przez prądy wodne, roślinność, zmiany temperatury lub wcześniejsze pęknięcia.
Komunikat zwraca też uwagę, że masa pojazdu wielokrotnie przewyższa nośność lodu, a przy załamaniu się pokrywy lodowej możliwości reakcji kierowcy są bardzo ograniczone. Każde takie zdarzenie wiąże się z realnym ryzykiem utonięcia oraz koniecznością angażowania służb ratunkowych.
Apel o niewjeżdżanie na zamarznięte zbiorniki oraz o reagowanie na niebezpieczne zachowania innych osób w komunikacie podpisała st. sierż. Paula Antolak.
na podstawie: KPP w Mińsku Mazowieckim.
Autor: krystian

