Wieczór solidarności – Mińsk Mazowiecki pokazał, jak wygląda sąsiedztwo na co dzień

Herb w żółto-niebieskich barwach, zapach świeżo parzonej herbaty i dzieciaki biegnące między stołami – w takim klimacie odbyło się spotkanie „Solidarni z Ukrainą” w Mińsku Mazowieckim. Mieszkańcy i osoby, które niedawno tu przyjechały, usiedli razem przy stołach, obejrzeli film i posłuchali opowieści o lokalnych inicjatywach. Wieczór miał wymiar zarówno wspólnotowy, jak i praktyczny – pokazywał, co w mieście działa i co warto rozwijać.
- Mińsk Mazowiecki zebrał sąsiadów i organizacje przy jednym stole
- Centrum młodzieżowe “Międzyczas” jako scena dla nowych inicjatyw
Mińsk Mazowiecki zebrał sąsiadów i organizacje przy jednym stole
Na spotkaniu obecni byli zarówno Ukraińcy mieszkający w mieście od lat, jak i osoby, które trafiły tu ostatnio. Wśród gości byli także Polacy oraz przedstawiciele miejskich instytucji wspierających uchodźców. Zastępca burmistrza Robert Smuga zwrócił uwagę na wkład społeczny i gospodarczy Ukraińców w życie miasta i podziękował za zaufanie. Podczas uroczystości uczczono minutą ciszy pamięć ofiar wojny w Ukrainie.
Program wieczoru łączył krótkie formy i rozmowy przy herbacie – w praktyce wyglądało to tak:
- prezentacje lokalnych projektów sąsiedzkich i kulturalnych;
- pokaz filmu o Mińsku Mazowieckim widzianym oczami młodej Ukrainki, która przyjechała tu cztery lata temu;
- wspólne śpiewanie ukraińskich pieśni z przygotowanymi tłumaczeniami;
- poczęstunek z tradycyjnymi ukraińskimi wypiekami.
Uczestnicy przekazali miastu symboliczny upominek z wyhaftowanymi herbami w żółto-niebieskich barwach. Spotkanie zakończyło się swobodnymi rozmowami – obrazy dzieci biegających między stolikami i sąsiedzkie rozmowy podkreślały atmosferę bliskości.
Centrum młodzieżowe “Międzyczas” jako scena dla nowych inicjatyw
Ważnym elementem wieczoru były prezentacje kobiet aktywnych w mieście. Inna Karpenko opowiadała o projektach sąsiedzkich i Festiwalu Kultur, Aleksandra Żukowa przedstawiła działalność Klubu Kobiet oraz inicjatywy artystyczne, a Olena Biloborodko mówiła o pracy z młodzieżą i o „wieczorkach ukraińskich” organizowanych w Centrum młodzieżowym “Międzyczas”. To właśnie tam odbywają się spotkania integrujące młodsze pokolenia i pozwalające testować pomysły kulturalne w niewielkiej, bezpiecznej przestrzeni.
Prezentowane inicjatywy pokazują, że działania oddolne mogą łatwo znaleźć przestrzeń w miejskich placówkach – od wystaw po spotkania muzyczne i warsztaty dla dzieci. Film i krótkie wystąpienia dawały wgląd w codzienność osób, które tu mieszkają – od języka po zwyczaje kulinarne.
Dni takie jak ten mają też praktyczny wymiar – uczestnicy wymieniali się kontaktami, pomysłami na kolejne wydarzenia i ofertami pomocy w nauce języka czy włączaniu młodzieży w zajęcia. To tu rodzą się projekty, które potem przyciągają nowe osoby i wzmacniają relacje sąsiedzkie.
W rozmowach po oficjalnej części wieczoru wielokrotnie przewijał się ten sam wątek: Mińsk Mazowiecki bywa miejscem trudnych doświadczeń, ale też miejscu, które potrafi odpowiadać wsparciem i inicjatywą. Takie spotkania pokazują, jak niewiele potrzeba, by sąsiedzi poczuli się razem – herb, kawa, pieczeń i otwarte rozmowy.
na podstawie: Urząd Miasta Mińsk Mazowiecki.
Autor: krystian

