[PIŁKA NOŻNA] Mazovia Mińsk Mazowiecki – Pelikan Łowicz 1:4. Mecz Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)

[PIŁKA NOŻNA] Mazovia Mińsk Mazowiecki – Pelikan Łowicz 1:4. Mecz Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)

Najbliższy wyjazd do Weszło będzie dla Mazovii okazją, by odpowiedzieć na dotkliwą porażkę u siebie. W sobotę, 10 października, Mazovia Mińsk Mazowiecki przegrała z Pelikanem Łowicz 1:4 w 12. kolejce Betclic 3. Ligi Grupy I. Dla kibiców z Mińska Mazowieckiego szczególnie trudny może być sposób, w jaki ułożył się ten mecz: gospodarze odrobili pierwszą stratę, ale remisem cieszyli się zaledwie trzy minuty.

Spotkanie z Pelikanem miało znaczenie także ze względu na pozycje obu drużyn w ligowym zestawieniu. Mazovia była czwarta z 21 punktami, łowiczanie zajmowali trzecie miejsce z dorobkiem 23 punktów. To nie był więc mecz z odległym w tabeli rywalem, lecz bezpośrednie starcie zespołów z jej czołówki. Wynik 1:4 boli tym bardziej, że jeszcze przed rozpoczęciem gry różnica między nimi wynosiła tylko dwa punkty.

Odpowiedź Sauczka i szybka riposta Pelikana

Pierwsza bramka padła w 16. minucie. O. Koper dał Pelikanowi prowadzenie 0:1, a Mazovia musiała szukać odpowiedzi. Znalazła ją w 32. minucie, gdy C. Sauczek doprowadził do remisu 1:1. W tym momencie gospodarze wrócili do gry o wynik, ale sytuacja zmieniła się niemal natychmiast. Już w 35. minucie M. Rybus zdobył bramkę na 1:2 i to goście schodzili na pierwszą część spotkania z jednobramkową przewagą.

Te trzy trafienia w niespełna dwadzieścia minut dobrze pokazują, dlaczego pierwsza połowa mogła zostawić w Mińsku Mazowieckim niedosyt. Mazovia potrafiła odpowiedzieć na gola Kopera, lecz nie utrzymała remisu do zakończenia tej części meczu. Dla Pelikana trafienie Rybusa oznaczało odzyskanie prowadzenia jeszcze przed dalszą częścią spotkania, a dla gospodarzy – konieczność ponownego odrabiania strat.

Jeszcze we wrześniu mińszczanie mieli powody do zadowolenia. Po zwycięstwie 5:0 nad Olimpią Zambrów Mazovia wróciła na podium, a klub określił tamten rezultat jako swoją najwyższą wygraną w III lidze. Wcześniej informował również, że Damian Guzek osiągnął pułap 120 meczów jako trener zespołu; po sześciu spotkaniach bieżącego sezonu jego drużyna miała 11 punktów. Sobotni wynik nie przekreśla tych osiągnięć, ale pokazuje, że w starciu z sąsiadem z czołówki nie udało się ich przełożyć na korzystny rezultat.

Codziennie nowe informacje z Mińska Mazowieckiego publikujemy na minski24.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na minski24.pl/wydarzenie.

Drugie trafienie Rybusa oddaliło Mazovię od remisu

Przez kolejne minuty wynik pozostawał otwarty na poziomie jednej bramki straty gospodarzy. Następny gol padł jednak dla Pelikana: w 70. minucie M. Rybus trafił po raz drugi i podwyższył na 1:3. Mazovia potrzebowała już dwóch bramek, by doprowadzić do remisu. Ostatnia zmiana wyniku nastąpiła w 90. minucie, kiedy M. Rozniatowski ustalił rezultat na 1:4.

Łowiczanie przyjechali do Mińska jako beniaminek, który we wrześniu zdążył zaznaczyć swoją obecność w lidze. Po domowym zwycięstwie nad Polonią Lidzbark Warmiński Pelikan awansował wówczas na piąte miejsce, mając tyle samo punktów co drużyny z trzeciej i czwartej pozycji. W sobotę potwierdził, że potrafi zdobywać bramki również w meczu z zespołem stojącym wyżej niż większość ligowej stawki.

Dla Mazovii najbliższy termin to 18 października i wyjazdowe spotkanie z Weszło. Potem, 24 października, mińszczanie zagrają u siebie z Lechią Tomaszów Mazowiecki, a 31 października pojadą do Łomży. Najpierw trzeba jednak zostawić za sobą sobotnie 1:4. Mecz z Pelikanem pokazał, że samo odrobienie straty nie wystarcza, jeśli rywal szybko odzyskuje prowadzenie. Odpowiedź gospodarzy przyjdzie już w następnej kolejce.

Mazovia Mińsk MazowieckiStatystykaPelikan Łowicz
1Gole4
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły