Hulajnoga zakończyła się na ogrodzeniu - 2,5 promila wyszło w badaniu

Hulajnoga zakończyła się na ogrodzeniu - 2,5 promila wyszło w badaniu

Uderzenie w metalowe ogrodzenie przerwało jazdę 30-latka na hulajnodze elektrycznej w Mińsku Mazowieckim. Mężczyzna przewrócił się na ścieżce pieszo-rowerowej, uderzył głową i trafił pod opiekę służb ratunkowych. Badanie trzeźwości dało wynik 2,5 promila alkoholu.

Do zdarzenia doszło 5 kwietnia. Jak ustalili policjanci, kierujący poruszał się hulajnogą lewą stroną ścieżki pieszo-rowerowej. Z nieustalonych przyczyn stracił panowanie nad pojazdem, upadł, a potem uderzył w metalowe ogrodzenie. Siła uderzenia była na tyle duża, że na miejsce trzeba było wezwać pomoc.

Funkcjonariusze udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy, a następnie przekazano go ratownikom i przewieziono do szpitala. W trakcie czynności sprawdzono jego stan trzeźwości. Wynik nie zostawił złudzeń - w organizmie miał 2,5 promila alkoholu, co mogło mieć bezpośredni wpływ na przebieg całego zdarzenia.

Policjanci przypominają, że hulajnoga elektryczna jest pojazdem, a jej użytkownik musi stosować się do przepisów ruchu drogowego. Kierowanie nią po alkoholu jest wykroczeniem, za które grozi kara aresztu albo grzywny nie niższej niż 2500 złotych. Mundurowi zwracają też uwagę na podstawy bezpiecznej jazdy - trzeba poruszać się właściwą stroną drogi lub ścieżki, dostosować prędkość do warunków i natężenia ruchu, zachować szczególną ostrożność przy przejściach dla pieszych, korzystać z kasku i bezwzględnie nie wsiadać na hulajnogę po alkoholu ani po środkach odurzających.

Ten przypadek pokazuje, jak szybko zwykła przejażdżka może zamienić się w poważny wypadek, kiedy na hulajnodze pojawia się alkohol.

na podstawie: KPP w Mińsku Mazowieckim.