Pierwsza pomoc nie zawsze oznacza wchodzenie w ogień. Najpierw trzeba ocenić ryzyko

Pierwsza pomoc nie zawsze oznacza wchodzenie w ogień. Najpierw trzeba ocenić ryzyko

FOT. Szpital Powiatowy Mińsk Mazowiecki

Gdy ktoś potrzebuje pomocy, odruch bywa jeden – ruszyć natychmiast. W przypadku pożaru, ulatniającego się gazu albo kontaktu z chemikaliami taki impuls może jednak narobić więcej szkody niż pożytku. W Mińsku Mazowieckim, podobnie jak wszędzie, najpierw trzeba zadbać o własne bezpieczeństwo, bo bez niego nie ma mowy o skutecznej pomocy.

  • Najpierw bezpieczeństwo, potem odruch
  • Telefon do służb też jest pomocą

Najpierw bezpieczeństwo, potem odruch

Prawo nakłada obowiązek udzielenia pierwszej pomocy osobie, której życie lub zdrowie jest zagrożone. Ten obowiązek nie oznacza jednak, że trzeba działać bez namysłu i za wszelką cenę. Zasada jest prosta – jeśli miejsce zdarzenia samo stanowi zagrożenie, lepiej nie wchodzić w nie bez przygotowania.

Tak wygląda to między innymi w sytuacjach, gdy:

  • pali się budynek,
  • czuć ulatniający się gaz,
  • istnieje ryzyko wybuchu,
  • w otoczeniu znajdują się substancje chemiczne albo toksyczne.

W takich warunkach pochopna próba ratowania może doprowadzić do kolejnych obrażeń. Najpierw trzeba więc ocenić, czy można podejść do poszkodowanego bez narażania siebie i innych. Ratownik, który sam staje się ofiarą, nie pomoże już nikomu.

Telefon do służb też jest pomocą

Jeśli bezpośrednie działanie nie jest możliwe, wciąż można zrobić bardzo dużo. Najważniejsze jest wezwanie odpowiednich służb i przekazanie jasnych informacji dyspozytorowi. To często właśnie od tych pierwszych minut zależy tempo reakcji.

Warto podać:

  • gdzie doszło do zdarzenia,
  • co się stało,
  • kto potrzebuje pomocy,
  • kim jest osoba dzwoniąca.

Do wyboru są dwa numery:

  • 999 – numer medyczny, pierwszy wybór w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia,
  • 112 – numer alarmowy działający w całej Unii Europejskiej, przez który można uruchomić pogotowie, policję, straż pożarną lub inne służby.

Po zgłoszeniu nie należy odkładać słuchawki zbyt szybko – dyspozytor może potrzebować dodatkowych informacji. Jeśli tylko warunki na to pozwalają, dobrze jest też ostrzec innych, nie wpuszczać kolejnych osób w niebezpieczne miejsce i wskazać ratownikom drogę do poszkodowanego. To również jest część pierwszej pomocy, choć często o niej zapominamy.

na podstawie: Szpital Powiatowy Mińsk Mazowiecki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Szpital Powiatowy Mińsk Mazowiecki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.